Fotografia Adama Pietrasiewicza
Adam Pietrasiewicz
Widziane z pozycji siedzącej
czyli
co mam do powiedzenia na tematy bieżące i ponadczasowe.

E-book - historical fiction

Przejście do strony na której można kupić ebook Powroty

Co by było, gdyby Polska nie powiedziała NIE Hitlerowi?

Dysonanse. O niezawisłych i uczciwych.

22 lipca 2017

Leming, który szczerze jest przekonany o tym, że Kaczyński ustawą dotyczącą sądów chce wprowadzić dyktaturę - wiem, że są tacy - stoi wobec dysonansu poznawczego, który zagłusza waleniem nogami w barierki policyjne, wykrzykiwaniem obelg wobec Bogu ducha winnego posła Jakubiaka oraz wypisywaniem bredni na Facebooku. Dysonans poznawczy jest głęboki, choć najwyraźniej trudno jest go sobie uświadomić nawet tym najlepiej wykształconym. Trudno niestety jest mieć wgląd w siebie samego. Oblicza dysonansu są różne:

Konstytucja z 1997 jest święta, a system prawny, który wytworzyła jest nienaruszalny. Nie wolno go zmieniać. To znaczy wolno, ale tylko tym, którzy nie są awanturnikami próbującymi zniszczyć państwo, a wiadomo kto jest takim awanturnikiem. Więc ogólnie Sejmowi wolno zmieniać prawa, pod warunkiem że Kaczyński nie ma w nim większości. Demokracja nie polega przecież na tym, że jak się ma większość, to można wszystko zrobić, chyba, że większość mają nasi. Wtedy można.

Dysonans poznawczy likwidowany jest prostym wyjaśnieniem, że przecież każdy wie, że Kaczyński jest złym człowiekiem, bo wszedł na trybunę sejmową wbrew regulaminowi i krzyczał o kanaliach, a poza tym organizuje miesięcznice, podczas których wchodzi na drabinkę, żeby przemawiać. To oznacza, że jakiekolwiek zmiany, które chce wprowadzić w życie są złe i mają prowadzić do dyktatury.

Ogólnie wiadomo, że PiS władzy nie odda, a przyszły dysonans poznawczy z oddawaniem władzy zostanie rozwiązany tak, że po prostu będzie mowa o tym, że jednak presja społeczna była potrzebna, chyba, że PiS kolejne wybory wygra i wtedy zapowiedź się sprawdzi (straszny Kaczyński przejąœ władzę i jej nie odda), bez względu na to, czy PiS będzie miał faktycznie poparcie większości, czy nie.

System sądownictwa w Polsce jest OK i nie wolno niczego zmieniać. Sędziowie mają się sami rządzić, bo jest to wyjątkowa kasta, która najlepiej wie, jak powinna funkcjonować. Sędziowie są niezawiśli i praworządni, a dotychczasowe prawo jest dobre.

Gdzie tu więc jest dysonans? Otóż jeśli wyjdziemy z założenia, że sędziowie są niezawiśli i praworządni, to jakakolwiek interwencja polityków niczego nie zmieni! Przecież do Sądu Najwyższego będą mianowani sędziowie, a oni są niezawiśli i praworządni, i zawsze tacy byli! Nie wiadomo jakimi drogami PiS miałby to zmienić. Leming jednak wierzy, że fakt bycia mianowanym i wskazanym na jakieś stanowisko przez PiS samo w sobie powoduje, że człowiek przestaje być uczciwy, niezawisły i samorządny. Leming nie potrafi oczywiście wyjaśnić tego zjawiska racjonalnie, więc po prostu, gdy go o to zapytać, odpowiada, że Kaczyński wszedł bezprawnie na mównicę i krzyczał o kanaliach oraz na miesięcznicy musiał stać na drabince, żeby go było widać (Buhahahaha! Ale przecież chyba każdy widzi, że ten kurdupel chce wprowadzić faszyzm!). To wystarcza za wszelką argumentację.

Leming nie myśli. Leming ma tylko emocje. Nawet najbardziej uczciwy i wykształcony leming. Bo fundamentem toku emocji leminga jest to, że Kaczyński jest zły. A potem następuje cała reszta tego, co leming nazywa rozumowaniem. I w ten sposób dowolny sędzia mianowany do SN przez większość sejmową będzie sędzią skorumpowanym i działającym na rzecz PiS i wprowadzania faszyzmu w Polsce poprzez stanie na drabince.

Chyba, że zmieni się partia u władzy - wówczas sędzia mianowany przez większość sejmową będzie najlepszym specjalistą od prawa i praworządności. Nawet jeśli byłaby to ta sama osoba.

Być może PiS przegra najbliższe wybory. Być może wasi idole pozbierają się, zaproponują jakiś program dla Polski i Polaków, którym przyciągną sobie przychylność wyborców. To już za dwa lata. Wtedy będzie obowiązywała już nowa, ZŁA ustawa.

Jak myślicie lemingi? Nowa władza zacznie od likwidacji tego złego prawa wprowadzonego przez PiS?

Następny tekst


Jeśli uważasz, że to co przeczytałeś było ciekawe albo wartościowe, kliknij na zieloną łapkę. Albo na tę drugą, jeśli nie. Takie kliknięcie zawsze jest przyjemne, bo oznacza, że to co piszę nie pozostawiło Cię obojętnym. Możesz również udostepnić ten tekst w serwisach społecznościowych, dzięki czemu inni też go zobaczą. możesz też zasubskrybować kanał RSS który będzie cię powiadamiał o nowych wpisach: uruchom subskrypcje kanału RSS

kliknij, jeśli tekst ci się spodobał41kliknij, jeśli tekst ci się nie spodobał42
Skomentuj

Pewne sprawy muszą być jasne - to jest MÓJ blog, więc to ja decyduję o tym, co się na tych stronach pojawi, a co nie. Tak więc gdyby ktoś chciał wypisywać tutaj rzeczy, których nie chcę tu widzieć (myślę głównie o jakichś wulgaryzmach, spamie itp), to je po prostu usunę. Takie jest moje zbójeckie prawo. (Merytorycznych, ale krytycznych wobec mojego tekstu uwag nie usuwam.)