Fotografia Adama Pietrasiewicza
Adam Pietrasiewicz
Widziane z pozycji siedzącej
czyli
co mam do powiedzenia na tematy bieżące i ponadczasowe.

E-book - historical fiction

Przejście do strony na której można kupić ebook Powroty

Co by było, gdyby Polska nie powiedziała NIE Hitlerowi?

Po co im chaos?

01 lipca 2020

na tle płonących budynków w mieście twarz rogatej istoty z pięcioramienną gwiazdą na czole

Co do tego, że to nie politycy, którzy pokazują się na ekranach telewizorów, tylko zupełnie inni ludzie rządzą światem, zgodni są raczej wszyscy. Albo przynajmniej większość. Jest to widoczne w szeregu zjawisk, których znaczenia niektórzy nie rozumieją, ale które jasno pokazują, że nie to, co widzimy na ekranach jest najważniejsze. Ktoś tym wszystkim rządzi. Ktoś.

Powstanie partii .Nowoczesna z Ryszardem Petru na czele było doskonałym przykładem tego, jak ci ludzie są w stanie całkowicie z niczego zrobić coś ważnego. W ciągu kilku dni nagle z niczego powstała partia polityczna dysponującą biurami w całej Polsce i funduszami na organizację kosztownych mityngów, partia która natychmiast była na ustach wszystkich prezenterów telewizyjnych wiadomości i natychmiast w "sondażach" zdobyła jedenastoprocentowe poparcie. Ktoś to finansował. Ktoś tym kierował. Ktoś.

Jest tak wszędzie. Nikomu nieznany, posiadający wyraźnie ograniczone zdolności, były urzędnik bankowy (bo nie "bankier", jak niektórzy go określali), Emmanuel Macron nie został prezydentem ze względu na swoje jakieś wyjątkowe cechy i zdolności. Pojawił się znikąd, podobnie jak Ryszard Petru i jest tam, gdzie jest jedynie dzięki wsparciu tych, którzy go tam postawili. Pojawił się nagle na pierwszych stronach największych tygodników na świecie, likwidując w swoim kraju największą partię - socjalistyczną - redukując jej wpływy do zera. Urzędnik bankowy, nie mający realnie żadnego doświadczenia politycznego. Ale urzędnik banku Rotszyldów. Ktoś go mocno wsparł w tych działaniach. Ktoś.

Wydaje się, że sprawa jest nieco inna z Donaldem Trumpem, który miał wystarczające zasoby własne, by zdobyć fotel prezydenta USA. Dlatego jest tak powszechnie znienawidzony, i zupełnie nie oznacza to, że w Stanach Zjednoczonych nie ma ludzi, którzy stoją w cieniu i pociągają za sznurki.

Kryzys w 2008 roku zapoczątkował całą serię zdarzeń, których konsekwencje są wyraźnie widoczne. Niektóre z nich mają korzenie jeszcze wcześniej, być może nawet w 2001. Mam na myśli wojnę w Iraku, wojnę w Afganistanie, wojnę w Syrii, zniszczenie Libii, wojnę w Jemenie, uruchomienie gigantycznej fali imigracji, wysypanie ogromnych sum pieniędzy na finansowanie aktywistów LGBT, historię pandemii, a ostatnio też systemowe wsparcie, na całym świecie "ruchów antyrasistowskich" i im podobnych.

To wszystko prowadzi do powstania chaosu.

Komu może być na rękę chaos? Jaką korzyść można osiągnąć z chaosu? Jeśli rzeczywiście są jacyś ludzie, jakieś "KTOSIE", które tym wszystkim rządzą, to jest to zadziwiające. Chaosem nie da się skutecznie sterować. Chaos prowadzi do zjawisk, które są nieobliczalne! Mamy tego przykład obecnie z ruchami "Black Live Matter", które najwyraźniej kompletnie wymknęły się spod kontroli i nagle zaczęły kolportować hasła antyżydowskie i antyizraelskie. Reakcją była natychmiastowa likwidacja "Wolnej Strefy" w Seattle, ale to dowód na to, że pewnych zjawisk w pełni opanować się nie da.

"Ktosie" to muszą wiedzieć, bo z pewnością wiele można im zarzucić, ale raczej nie głupotę.

I dlatego trudno zrozumieć plan, który jest realizowany.

Mamy działania nastawione na dopuszczenie do gwałtownego wymieszania populacji o zupełnie różnych kulturach, co bez stanowczej kontroli musi doprowadzić do gwałtownych spięć. Mamy zupełnie chaotyczne działania związane z epidemią COVID 19, które niszczą gospodarkę i zwiększają napięcia społeczne, szczególnie tam, gdzie mamy wymieszane populacje. Mamy ewidentny skok na oszczędności ludzi, poprzez gigantyczne pompowanie długu publicznego i parcie ku apokaliptycznej hiperinflacji. A to również prowadzi do chaosu.

Doprowadzenie długu publicznego do obecnych rozmiarów jest działaniem logicznym, nastawionym na przechwycenie oszczędności, reszty bogactwa, która nie jest jeszcze pod kontrolą 1% najbogatszych ludzi świata. Można założyć, że ci ludzie są krótkowzroczni na tyle, że uważają, że uda im się przechwycić bogactwo całej zachodniej klasy średniej. Problem w tym, że to przechwytywanie spowoduje reakcję - mamy tego przykład we Francji z ruchem Żółtych Kamizelek. Jednak dług jest dobrym sposobem uzależnienia obywateli, gdyż dług publiczny jest faktycznie jeszcze niezapłaconym podatkiem. To REALNE obciążenie, które mamy wszyscy, które mają nasze dzieci i jeszcze nienarodzone wnuki.

Bardzo trudno jest opisać i uporządkować dzisiejszą wiedzę o świecie. Bardzo trudno jest dziś wskazać jednoznacznie tych, którzy pociągają za sznurki, bo wiele wskazuje na to, że i wśród nich zapanowało jakieś zamieszanie.

Można co najwyżej wymieniać zjawiska, a i tak nie jest pewne, że w takiej liście znajdą się te najważniejsze:

  1. Migracje ludności - w kierunku Europy oraz w kierunku Ameryki Północnej.
  2. Rozpad spójności wewnętrznej w państwach, w których pojawia się wielka masa imigrantów.
  3. Wieloletnie, przyspieszające biednienie mas w Ameryce Północnej i w Europie Zachodniej.
  4. Wspieranie polaryzacji na tle politycznym i społecznym (partie polityczne zmieniające się w plemiona, walka z tradycjami, walka z religią).
  5. Likwidacja wolności słowa, likwidacja wolności osobistej.
  6. Manipulacja językiem, zmienianie znaczenia słów i pojęć.
  7. Manipulacje genetyczne, które mogą prowadzić do pełnej kontroli produkcji żywności.
  8. Gigantyczne parcie na upowszechnienie in vitro.
  9. Upowszechnianie wynajmu za pieniądze kobiet do rodzenia i handel noworodkami.
  10. Powszechna kontrola obywateli pod pozorem zapewnienia bezpieczeństwa.
  11. Pompowanie długu, który zamienia obywateli w niewolników.

Z pewnością są jeszcze i inne zjawiska.

Jaki jest cel?

Można oczywiście założyć, jak to robią niektórzy, że celem tego wszystkiego jest osiągnięcie "ideału" świata, w którym istnieje bardzo niewielka grupa najbogatszych oraz wielomiliardowa masa ludzi nie mających żadnych cech. Nie mających poczucia przynależności narodowej ani państwowej, nie identyfikujących się z żadną rasą, żadną religią, z żadną płcią, nie odczuwający żadnych więzi rodzinnych, nie mających żadnych przyjaciół. Takimi ludźmi łatwo sterować, kontroluje się ich zdalnie, zwyczajnymi reklamami, komunikatami w telewizji i w internecie. Tacy ludzie nie mają przyjaciół, nie mają nikogo, z kim mogliby się identyfikować. Takim ludziom można sprzedać wszędzie, na całym świecie dokładnie to samo, nie martwiąc się o konieczność różnicowania oferty.

Ta wizja jest prawdopodobna. Ona nawet już się realizuje, gdy widzimy, jak ludzie dają się oszukiwać politykom, jak ludzie, nawet ci, którzy deklarują pełną niewiarę w to, co mówi się w mediach, faktycznie powielają zebrane tam informacje i kształtują poprzez media swój światopogląd. To jest wizja człowieka samotnego, która już się spełnia w Japonii, gdzie można sobie przez Internet kupić przyjaciela (tak, bez żadnych podtekstów seksualnych, po prostu przyjaciela), albo może raczej "przyjaciela".

Nowe czasy

Wielu uważa, że nadchodzą czasy nowego feudalizmu, do którego ten chaos nas doprowadzi. Myślę, że to możliwe. Ciekawe jest jednak w jaki sposób ludzie, którzy chcą ten chaos spowodować będą próbowali się przed nim ochronić. W jaki sposób spróbują uniknąć skończenia na gilotynie w momencie gdy napięcia doprowadzą do wybuchu.

Bo widać dziś, że społeczeństwa poddane próbom wdrożenia "wielokulturowości" wcale nie są nią zachwycone i wyraźnie powoduje to jedynie wzrost napięć. Imigranci też nie chcą się mieszać z autochtonami, a sami też są podzieleni na zwalczające się nawzajem społeczności. Jednocześnie dług publiczny i globalizacja prowadzą do gwałtownego biednienia klas średnich i najniższych, co powoduje wystąpienia takie, jak we Francji w ostatnich 2 latach. To wszystko może zamienić się w ruchy rewolucyjno-powstańcze i wcale nie będzie tak łatwo to kontrolować i zatrzymać.

A rewolucje mają tendencje do gilotynowania i rozstrzeliwania.

Ktoś może powie, że najbogatsi zapłacą najemnikom. Tak! Ale i tak stracą wówczas swoje bogactwo, bo w dzisiejszych czasach ich bogactwo jest rozrzucone w nieruchomościach i fabrykach na całym świecie, znajduje się w komputerach, i nie da się wynająć armii najemników, którzy są w stanie ogarnąć to skutecznie i wszędzie w sytuacji powszechnego chaosu. I skończy się na tym, że zostaną oni w swoich wspaniałych apartamentach z widokiem na Central Park, strzeżeni przez najlepsze systemy elektroniczne i najlepszych na świecie najemników umiejących wszystko, ale nie będą mieli poza tym niczego innego. W tych apartamentach, gdy się odetnie wodę i elektryczność, nie da się długo przetrwać, a na zewnątrz będą stały gilotyny i plutony egzekucyjne.

I to jest największe niebezpieczeństwo, które grozi tym, którzy chcą nas, zwyczajnych ludzi, nasze dzieci i wnuki zamienić w bezkształtną masę.

Oni wydają się tego niebezpieczeństwa nie widzieć.

Albo widzą, są na nie przygotowani, a my wtedy mamy po prostu przechlapane.

Następny tekst


Jeśli uważasz, że to co przeczytałeś było ciekawe albo wartościowe, kliknij na zieloną łapkę. Albo na tę drugą, jeśli nie. Takie kliknięcie zawsze jest przyjemne, bo oznacza, że to co piszę nie pozostawiło Cię obojętnym. Możesz również udostepnić ten tekst w serwisach społecznościowych, dzięki czemu inni też go zobaczą. możesz też zasubskrybować kanał RSS który będzie cię powiadamiał o nowych wpisach: uruchom subskrypcje kanału RSS

kliknij, jeśli tekst ci się spodobał2kliknij, jeśli tekst ci się nie spodobał
Skomentuj

Pewne sprawy muszą być jasne - to jest MÓJ blog, więc to ja decyduję o tym, co się na tych stronach pojawi, a co nie. Tak więc gdyby ktoś chciał wypisywać tutaj rzeczy, których nie chcę tu widzieć (myślę głównie o jakichś wulgaryzmach, spamie itp), to je po prostu usunę. Takie jest moje zbójeckie prawo. (Merytorycznych, ale krytycznych wobec mojego tekstu uwag nie usuwam.)...aha, i jeszcze jedno - w komentarzach nie wolno umieszczać linków.





Gianpiero Neuer

01-07-2020 21:20:05 z numeru IP: 89.64.89.135

Nie "Black Live Matters", a "Black Lives Matter"; nie ma to znaczenia dla sensu tekstu, proszę potraktować jako drobne uściślenie.

Autor

01-07-2020 21:59:30 z numeru IP: 83.28.242.226

Dziękuję, poprawione.

Emilian58

22-10-2020 01:03:48 z numeru IP: 92.232.252.5

Wydaję się że bardzo trafna analiza. I oby ta końcowa gilotyna zadziałała! Gdy te zachodnie firmy i wielkie korporacje zaczęły uciekać z kosztami do Chin i po pewnym czasie zobaczyły jak chińscy komuniści sprawnie zaczęli wprowadzać feudalny kapitalizm to pomyśleli szybko że czas na resztę świata. A chińscy robole nie pracowali a tyrali w pocie czoła! W zamian do ryżu dostali troszkę mięsa z sosem. A co chińscy komuniści wyprawiają z szarym człowiekiem to świat wie i wcale mu to nie przeszkadza wręcz przeciwnie. A w Chinach sytuacja wygląda obiecująco dla bogatych oszołomów, którym wciąż mało pieniędzy i zakulisowej władzy. Czyli tyrasz jak wół to żyjesz jak nie to idziesz na części zamienne dla bogaczy. Czy ktoś policzył ilu młodych ludzi znika w Chinach bez wieści każdego roku? Szyki zaczął mieszać Tramp więc ZŁE KTOSIE musieli przyspieszyć (pandemia) i usprawnić działanie dosyć tanim kosztem. Warto też przypomnieć jak różne KTOSIE kombinowali aby ograniczyć dostęp do broni Amerykanom. Bo chyba właśnie tam najprawdopodobniej zacznie się rewolucja, jeżeli w ogóle się zacznie biorąc pod uwagę stopień dotychczasowy zniewolenia ludzi i wyprania mózgów. Jest jeszcze pewien zgrzyt. Gdy KTOSIE wyczują pewną gilotynę mogą wywołać wojnę powszechną bo to byłby dla nich chyba jedyny ratunek. A przecież wiadomo że nic tak nie zmienia rzeczywistości jak wojna. I tu się zgadzam z autorem jakby nie patrzeć to przechlapane.