Fotografia Adama Pietrasiewicza
Adam Pietrasiewicz
Widziane z pozycji siedzącej
czyli
co mam do powiedzenia na tematy bieżące i ponadczasowe.

E-book - historical fiction

Przejście do strony na której można kupić ebook Powroty

Co by było, gdyby Polska nie powiedziała NIE Hitlerowi?

Hitlerowcy i sowieci. Niemcy i Rosjanie.

2 sierpnia 2017

W komentarzu pod moim wpisem w Salonie24 ktoś przypomniał, że kiedyś w Polsce mówiło się "hitlerowcy".

Faktycznie!

Dziś właściwie już nikt tego słowa nie używa, wyparło je słowo "naziści", ale te dwa słowa NIE mają tej samej wagi i wartości.

Pojęcie "hitlerowcy" nie abstrahowało od narodowości. Hitlerowcami (w powszechnym rozumieniu) byli w zasadzie wyłącznie Niemcy, choć oczywiście przypominano, że przedstawiciele innych narodowości też ich wspierali, ale incydentalnie. Natomiast pojęcie "naziści" bardzo wyraźnie odcina się od narodowości. Wręcz mówi się dziś (czy sugeruje), że naziści zniewolili Niemców i ogólnie nie mieli konkretnej narodowości.

A jeszcze bardziej ciekawe jest to, jak sprawy potoczyły się z drugim naszym wrogiem, sowietami.

Otóż za czasów PRL słowo "sowieci" miało wręcz złowrogi wydźwięk i było oczywiście surowo zakazane przez cenzurę. Co najśmieszniejsze jednak "sowieckość" była traktowana nieomalże jako synonim "rosyjskości", trochę tak jak z tymi hitlerowcami. Sowieci to byli Rosjanie tak jak hitlerowcy to Niemcy.

Co jest niezwykłe, to że dzisiaj w Polsce stosunek do Niemców jest  o wiele lepszy niż do Rosjan, choć nie ma ku temu żadnych obiektywnych podstaw, a wręcz odwrotnie nawet - o ile Niemcy w swej masie byli zawsze wrodzy Polsce, o tyle w przypadku Rosji to raczej niektóre elity, czy "elity" były nam nieprzychylne, a nie zwyczajni ludzie. I o ile w Niemczech w zasadzie cały naród poparł jednoznacznie i w pełni plan podboju Europy, zniszczenia gorszych narodów na wschodzie, a Niemcy nie byli żadnymi ofiarami tajemniczych "nazistów", o tyle Rosjanie tak jak i mnóstwo innych ludów imperium sowieckiego byli OFIARAMI sowietów, czy jak kto woli bolszewików, których można bez większego problemu wskazać palcem, policzyć, dość dobrze oznaczyć i co do których wiadomo nawet, że w swej przytłaczającej większości nawet nie byli Rosjanami.

A jednak jeśli dziś w Polsce można mówić o niechęci do jednych czy drugich, to jednak przeciętny Polak uzna, że to Rosjanin jest groźniejszy od Niemca.

Niezwykłe, jak mechanizmy psychologii społecznej mogą być  zaskakujące i jak zupełnie mogą nie brać pod uwagę czystych faktów historycznych...

Następny tekst


Jeśli uważasz, że to co przeczytałeś było ciekawe albo wartościowe, kliknij na zieloną łapkę. Albo na tę drugą, jeśli nie. Takie kliknięcie zawsze jest przyjemne, bo oznacza, że to co piszę nie pozostawiło Cię obojętnym. Możesz również udostepnić ten tekst w serwisach społecznościowych, dzięki czemu inni też go zobaczą. możesz też zasubskrybować kanał RSS który będzie cię powiadamiał o nowych wpisach: uruchom subskrypcje kanału RSS

kliknij, jeśli tekst ci się spodobał57kliknij, jeśli tekst ci się nie spodobał49
Skomentuj

Pewne sprawy muszą być jasne - to jest MÓJ blog, więc to ja decyduję o tym, co się na tych stronach pojawi, a co nie. Tak więc gdyby ktoś chciał wypisywać tutaj rzeczy, których nie chcę tu widzieć (myślę głównie o jakichś wulgaryzmach, spamie itp), to je po prostu usunę. Takie jest moje zbójeckie prawo. (Merytorycznych, ale krytycznych wobec mojego tekstu uwag nie usuwam.)