Fotografia Adama Pietrasiewicza
Adam Pietrasiewicz
Widziane z pozycji siedzącej
czyli
co mam do powiedzenia na tematy bieżące i ponadczasowe.

E-book - historical fiction

Przejście do strony na której można kupić ebook Powroty

Co by było, gdyby Polska nie powiedziała NIE Hitlerowi?

Cenzura pełznie i do nas

04 lipca 2016

Poszperałem sobie informacji o Elie Wieselu, zmarłym niedawno działaczu żydowskim i syjonistycznym.

Ogólnie nie wygląda to dobrze.

Deklarował, że był więźniem Oświęcimia, jednak wiadomo już, że zwyczajnie kłamał. Takie dorabianie sobie aureoli męczennika jest dość żałosne. Wiesel deklarował, że miał numer więźnia, który był przypisany innemu więźniowi, starszemu od niego o 15 lat, co zostało po prostu sprawdzone w archiwach Muzeum w Oświęcimiu.

Ale, jak to czasami bywa w takich przypadkach, poprawność polityczna działa. To znaczy po prostu cenzura. Pewnych rzeczy nie wolno mówić. Bohater to bohater i już. Wymyślił słowo Holocaust i był aktywnym syjonistą, więc jest bohaterem, a jeśli jest bohaterem, to znaczy, że w Oświęcimiu musiał być - to oczywiste.

Wczoraj więc raniutko zaproszono do francuskiego radia France Inter Claude'a Lanzmana, słynnego reżysera, autora ohydnego, kłamliwego paszkwilu na Polaków o nazwie "Shoah". Miał mówić o Wieselu.

Sprawa się jednak rypła, bo Lanzmann najechał na Wiesela stwierdzając, że kłamał co do Oświęcimia i że spędził w tym obozie co najwyżej 4 dni. Redakcja francuskiego radia nie zdążyła zarządzić nieprzewidzianych zakłóceń i wszystko poszło w eter, ale już na stronie z podcastami z 3 lipca została zarządzona przypadkowa pomyłka, i jak nietrudno zauważyć o godzinie 7:42 jak i o 7:50 mamy tę samą audycję, i ma to miejsce akurat w dokładnie wtedy, gdy była rozmowa z Lanzmannem, co do której zarządzono po prostu przypadkowe zniknięcie.

Piszę o tym ku przestrodze. Niestety doświadczenie pokazuje nam, że mnóstwo rzeczy złych i złowrogich nadchodzi do nas z Zachodu, również, a może i przede wszystkim z Francji.

Obawiam się, że cenzura również.

JESZCZE jej u nas nie ma w takim stopniu, w jakim już jest nad Sekwaną, ale JUŻ i u nas zaczyna się mówić o tym, że jak ktoś się sprzeciwia syjonizmowi, to powodowany jest antysemityzmem, czyli to, co we Francji głosi się od dwóch, trzech lat. Można się więc spodziewać, że i cenzura do nas przypełznie...

https://www.franceinter.fr/programmes/2016-07-03

http://www.dailymotion.com/video/x4jky32_claude-lanzmann-sur-le-passage-d-elie-wiesel-a-auschwitz_news

Następny tekst


Jeśli uważasz, że to co przeczytałeś było ciekawe albo wartościowe, kliknij na zieloną łapkę. Albo na tę drugą, jeśli nie. Takie kliknięcie zawsze jest przyjemne, bo oznacza, że to co piszę nie pozostawiło Cię obojętnym. Możesz również udostepnić ten tekst w serwisach społecznościowych, dzięki czemu inni też go zobaczą. możesz też zasubskrybować kanał RSS który będzie cię powiadamiał o nowych wpisach: uruchom subskrypcje kanału RSS

kliknij, jeśli tekst ci się spodobał50kliknij, jeśli tekst ci się nie spodobał50
Skomentuj

Pewne sprawy muszą być jasne - to jest MÓJ blog, więc to ja decyduję o tym, co się na tych stronach pojawi, a co nie. Tak więc gdyby ktoś chciał wypisywać tutaj rzeczy, których nie chcę tu widzieć (myślę głównie o jakichś wulgaryzmach, spamie itp), to je po prostu usunę. Takie jest moje zbójeckie prawo. (Merytorycznych, ale krytycznych wobec mojego tekstu uwag nie usuwam.)