Fotografia Adama Pietrasiewicza
Adam Pietrasiewicz
Widziane z pozycji siedzącej
czyli
co mam do powiedzenia na tematy bieżące i ponadczasowe.

E-book - historical fiction

Przejście do strony na której można kupić ebook Powroty

Co by było, gdyby Polska nie powiedziała NIE Hitlerowi?

Czemu moje dzieci nie dostały płynu Lugola?

27 kwietnia 2016

30 lat temu walnął Czernobyl. Wielu wyrażało wówczas oburzenie na to, że polskie władze ukrywały katastrofę. Nie dziwiło to za bardzo, zwyczajnie oburzało. Nie dziwiło, bo wszyscy i tak wiedzieli, że ówczesne władze nie są władzami rządzącymi dla dobra Polski i Polaków.

Mieszkałem wówczas we Francji, niedaleko (60 km) od granicy niemieckiej. Mieszkałem w wolnym kraju, w którym okłamywanie obywateli byłoby nie do pomyślenia.

I dlatego zapewne w prasie, w radio i w telewizji sprawę nam wyjaśniono w sposób prosty, jednoznaczny i spokojny:

"Tak, nad Europą przeszła radioaktywna chmura."

"Nie, Francji nic nie grozi, bo chmura zatrzymała się na granicy francusko niemieckiej".

Pierwsza strona francuskiej gazety z tytułem Czernobyl - czemu Francja jest bezpieczna?

Oto pierwsza strona gazety z tytułem: Czernobyl : czemu Francja jest bezpieczna?

Nie było wówczas jeszcze traktatu z Schengen, więc praworządna chmura bez odpowiednich papierów przejść granicy nie mogła. Informację taką serwowano nam we Francji, z całą powagą, przez wiele lat. Dlaczego?

To proste! Francją rządził wówczas EDF - Electricite de France - czyli monopolista w dostawach energii elektrycznej dla całego państwa. Celem EDF było całkowite zastąpienie wszystkich źródeł energii we Francji energią atomową. Masowo budowano wówczas elektrownie atomowe, a oficjalna wersja była taka, że elektrownie atomowe są bezpieczne. Najwyraźniej uznano, że jednym z przejawów bezpieczeństwa elektrowni atomowych jest praworządność chmur radioaktywnych, które nie przekraczają granic ot tak... granica to granica.

Tak więc moje dzieci NIE dostały płynu Lugola, bo żyliśmy w wolnym kraju, w którym przed obywatelami niczego się nie ukrywa, a państwem rządzą ludzie mający na celu dobro obywateli.

Następny tekst


Jeśli uważasz, że to co przeczytałeś było ciekawe albo wartościowe, kliknij na zieloną łapkę. Albo na tę drugą, jeśli nie. Takie kliknięcie zawsze jest przyjemne, bo oznacza, że to co piszę nie pozostawiło Cię obojętnym. Możesz również udostepnić ten tekst w serwisach społecznościowych, dzięki czemu inni też go zobaczą. możesz też zasubskrybować kanał RSS który będzie cię powiadamiał o nowych wpisach: uruchom subskrypcje kanału RSS

kliknij, jeśli tekst ci się spodobał54kliknij, jeśli tekst ci się nie spodobał51
Skomentuj

Pewne sprawy muszą być jasne - to jest MÓJ blog, więc to ja decyduję o tym, co się na tych stronach pojawi, a co nie. Tak więc gdyby ktoś chciał wypisywać tutaj rzeczy, których nie chcę tu widzieć (myślę głównie o jakichś wulgaryzmach, spamie itp), to je po prostu usunę. Takie jest moje zbójeckie prawo. (Merytorycznych, ale krytycznych wobec mojego tekstu uwag nie usuwam.)